Westchnąłem
-Wiss...Nie powinnaś się tym interesować,poza tym...ten tunel znikł...
-Znikł?
-No,tak z siebie...
-Ahh...
-Lubisz się ścigać?
-No,na krótkie ścignięcie się zgodzę - uśmiechnęła się
~~*~~
Wymalowałem kredą pas startu i mety.ustawiliśmy się razem.
-Gotowa?
-Aham.
-1...
-2...
-3!-wykrzyknąłem i wyruszyliśmy.
Był remis.
-No,jesteś szybka - zaśmiałem się
Wiss?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz