Uniosłam brew.Pies przebierał łapami.Zapytałam:
-Spytam jeszcze raz...GDZIE SIĘ WYBIERASZ?!
Pies popatrzył na mnie.I na krzaki i rzekł:
-Na siusiu!
I popędził w
stronę zarośli.Ja natomiast naszykowałam śniadanie.Pokroiłam
królika.Nagle usłyszałam krzyk Toma.Popędziłam w stronę
dźwięku.Zauważyłam psa koło Drzewa Miłości.Zapytałam:
-Tom!Co to znaczy?
<Tom?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz