-Wiss...Na mnie możesz liczyć.Czy ty się boisz?
-Czemu? - powiedziała jeszcze ciszej
-Bo...jesteś taka cicha?
Suczka zamilczała.
-No,choć.
-Gdzie? - zapytała podnosząc głowę
-Może mały piknik? - uśmiechnąłem się
-Czemu nie - jej kąciki pyska uniosły się lekko w górę
Wiss? ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz