-Wybacz,źle zacząłem- uśmiechnąłem się - Pewnie.
-A..Jak się nazywasz?
-Tom,a ty?
-Wiss.-odpowiedziała
-Miło mi,oprowadzić cię?
-Czemu nie - jej kącik pyska uniósł się lekko.
-Może zaczniemy od Skalnej Rzeki? - uśmiechnąłem się
-pewnie - zamerdała lekko ogonem.
~~*~~
Gdy już znaleźliśmy się nad jeziorem,wskoczyłem na jeden kamień.
-Spróbuj,nie bój się - uśmiechnąłem się
-E...No dobrze...
Gdy się szykowała do skoku,i wykonała zadanie.Niestety...Poślizgła się i prawie wpadła do wody,złapałem ją.
-Musisz bardziej uważać - zaśmiałem się
Wiss? :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz