Nagle gwałtownie zatrzymałem suczkę.
-Tom?
-Em...nie podchodź bliżej
-to zwykłe drzewo,czego ty się boisz? -mruknęła,co było jeszcze dziwniejsze
"odważna" Wiss podeszła do drzewa.
-Widzisz? Nic się nie dzieje...
Nagle suczka się odwróciła.
-A to co? Litera T i S?
-Emm...-Szybko odwróciłem suczkę -Nie patrz!
Wiss? x'D Dramat...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz