sobota, 29 listopada 2014

Od Toma C.D. Shining

Zacząłem się śmiać,to ja ją ciągłem,ona warknęła odskakując i powiedziała:
-To nie było śmieszne!
-Podobnie jak to drzewo,idziesz sprawdzić to czy nie?
-Tom,jest środek nocy!
-No i ja o tej godzinie wychodzę na zwiady - uśmiechnąłem się - Żegnaj więc
I zniknąłem,znalazłem się na plaży przy drzewie.Rozejrzałem się i spojrzałem na drzewo.
Nagle zaczęło lać,burza? No nie! jeszcze czego?! Nagle podszedłem do drzewa.Coś zaczęło się ruszać,wpadłem do dziury na szczęście nie głębokiej.
Prawdopodobnie zemdlałem...
-Tom! -usłyszałem głos i otworzyłem oczy.Cały czas ktoś wołał "Tom"
-Shining? - zapytałem ledwo
-Uff...Żyjesz...Szczęście...
-Tak łatwo zabić się nie dam. Shining! To jest tunel! Zobaczę co jest dalej!
-Tom! Czekaj...-powiedziała.Zatrzymałem się - Uważaj na siebie.
Uśmiechnąłem się i kiwnąłem łbem,po czym ruszyłem.

Shining?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz