Nagle stanąłem gwałtownie.
-Co jest,Tom? - mruknęła sunia
-E....Już nic - rozejrzałem się
-No..Chyba widzę,że coś nie tak.
-Ahh...Krzaki - wskazałem łapą na ruszające się,dziwne krzaki.
Hera schowała się za mną i zaczęła mnie lekko popychać.usłyszeliśmy dźwięki:
-Po tobie!
Nagle z rozbiegu wskoczyłem tam:
-Aaaa Stać!
-Aaaa! - wrzeszczałem wraz z jakimś,nieznanym mi psem.
-ktoś? - wyluźniłem się
-Eee..Ni kto ! - powiedział całkiem czarny pies i uciekł.
-Tom,co to miało być - skrzywiła się Hera
-Skąd mam wiedzieć? - mruknąłem
Hercia? :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz