Złapałam go za łapę.I przytuliłam do siebie.I rzekłam bardzo cichutko:
-Tom..Ja..Ech..Tak...Cię...Jakoś...Lubię...Ale..Tak...Lubię...Lubię..
I mocno go przytuliłam.I w wodzie zobaczyłam odbicie mojej babci przotkującej.Uśmiechnęłam się do niej a ta do mnie mrugnęła.W końcu zebrałam się na odwagę:
-Tom znamy się dosyć...No długo..I cię kocham.Uwierz mi..
Odwróciłam się plecami zawstydzona do psa..Ale w głębi duszy byłam najszczęśliwszą suczką na ziemi..
-Tom..Ja..Ech..Tak...Cię...Jakoś...Lubię...Ale..Tak...Lubię...Lubię..
I mocno go przytuliłam.I w wodzie zobaczyłam odbicie mojej babci przotkującej.Uśmiechnęłam się do niej a ta do mnie mrugnęła.W końcu zebrałam się na odwagę:
-Tom znamy się dosyć...No długo..I cię kocham.Uwierz mi..
Odwróciłam się plecami zawstydzona do psa..Ale w głębi duszy byłam najszczęśliwszą suczką na ziemi..
(Tom?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz