- A co!? - krzyknęłam do przebudzonego już psa - może miałam Cię tam zostawić, co?
Gdy wybuch ze mnie uszedł, odetchnęłam głęboko i spytałam z troską:
- Jak się czujesz?
- Dobrze, to znaczy... dobrze - powiedział, ale w jego oczach zobaczyłam niezdecydowanie. Pomogłam mu dojść do jaskini i położyć się na posłaniu.
- Na razie - powiedziałam wychodząc.
Poszłam na Plażę. Nawet nie wiedziałam jak tam zawędrowałam, ale przez przypadek siedziałam po krótkim czasie na piasku. Usiadłam tuż obok wody, przez co woda obmywała mi łapy. Miałam zamknięte oczy, brałam głębokie oddechy. Pozwalałam aby bryza, smagała mi sierść. Wtem otworzyłam jedno oko i kilka metrów ode mnie zobaczyłam duże, rozłożyste drzewo. Z ciekawością wstałam z piachu i podeszłam do drzewa. Były na nim wyryte różne inicjały. Obchodziłam drzewo dookoła aż nagle dostrzegłam jeden, który przykuł moją uwagę szczególnie: T + S. Na myśli przyszło mi tylko jedno: Tom i Shining. Uśmiechnęłam się, ale w głębi duszy, coś poczułam. Nagle usłyszałam za plecami głos Toma;
- I co? O kim pomyślałaś?
- O Tobie i Shining - odparłam odwracając się do niego - gratuluję. Wspominałeś, już że kiedy zostaną wyryte inicjały, ta dwójka zostaje parą. Gratuluję.
- Niby czego!? - krzyknął prawie i cofnął się kilka kroków.
- No... partnerstwa - zdziwiłam się.
- Nie jesteśmy parą - zaprzeczył energicznie kręcąc głową.
- To... co to za inicjały?
- Nie wiem.
Rozmawialiśmy jeszcze chwilę, aż postanowiliśmy że wracamy do jaskiń. Tom poszedł sobie, a ja zostałam jeszcze chwilę pod drzewem. Podeszłam do niego i na wolnym kawałku, wyryłam pazurem: H + ?. Zawahałam się jednak zanim odeszłam. Spojrzałam na moje inicjały i zobaczyłam że świecą. Podeszłam do nich. Nic się nie zmieniło. Z podejrzanym drzewem wiązało się wiele tajemnic. Nie pewnie odeszłam od drzewa i wróciłam do jaskini.
<Tom? Tylko nie ma że inicjały zmieniły się na H + ktoś tam, jasne?>
Gdy wybuch ze mnie uszedł, odetchnęłam głęboko i spytałam z troską:
- Jak się czujesz?
- Dobrze, to znaczy... dobrze - powiedział, ale w jego oczach zobaczyłam niezdecydowanie. Pomogłam mu dojść do jaskini i położyć się na posłaniu.
- Na razie - powiedziałam wychodząc.
Poszłam na Plażę. Nawet nie wiedziałam jak tam zawędrowałam, ale przez przypadek siedziałam po krótkim czasie na piasku. Usiadłam tuż obok wody, przez co woda obmywała mi łapy. Miałam zamknięte oczy, brałam głębokie oddechy. Pozwalałam aby bryza, smagała mi sierść. Wtem otworzyłam jedno oko i kilka metrów ode mnie zobaczyłam duże, rozłożyste drzewo. Z ciekawością wstałam z piachu i podeszłam do drzewa. Były na nim wyryte różne inicjały. Obchodziłam drzewo dookoła aż nagle dostrzegłam jeden, który przykuł moją uwagę szczególnie: T + S. Na myśli przyszło mi tylko jedno: Tom i Shining. Uśmiechnęłam się, ale w głębi duszy, coś poczułam. Nagle usłyszałam za plecami głos Toma;
- I co? O kim pomyślałaś?
- O Tobie i Shining - odparłam odwracając się do niego - gratuluję. Wspominałeś, już że kiedy zostaną wyryte inicjały, ta dwójka zostaje parą. Gratuluję.
- Niby czego!? - krzyknął prawie i cofnął się kilka kroków.
- No... partnerstwa - zdziwiłam się.
- Nie jesteśmy parą - zaprzeczył energicznie kręcąc głową.
- To... co to za inicjały?
- Nie wiem.
Rozmawialiśmy jeszcze chwilę, aż postanowiliśmy że wracamy do jaskiń. Tom poszedł sobie, a ja zostałam jeszcze chwilę pod drzewem. Podeszłam do niego i na wolnym kawałku, wyryłam pazurem: H + ?. Zawahałam się jednak zanim odeszłam. Spojrzałam na moje inicjały i zobaczyłam że świecą. Podeszłam do nich. Nic się nie zmieniło. Z podejrzanym drzewem wiązało się wiele tajemnic. Nie pewnie odeszłam od drzewa i wróciłam do jaskini.
<Tom? Tylko nie ma że inicjały zmieniły się na H + ktoś tam, jasne?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz