niedziela, 30 listopada 2014

Od Silvera

Dziś był niezwykle dziwny dzień.Ciągle mi się gdzieś spieszyło.Dlaczego?Tego nie wiem, i wiedzieć raczej nie będę.W tej chwili byłem właśnie w lesie.Obejrzałem się,i chwyciłem pierwszy lepszy patyk do pyska.Usłyszałem bardzo głośny stukot końskich kopyt.Nim się obejrzałem były za mną.
http://bialczynski.files.wordpress.com/2009/11/bogowie-konie2.jpg
Biegłem razem z nimi.Później byłem na terenach naszej sfory.Przed sobą zobaczyłem kogoś z naszej sfory.

<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz