niedziela, 30 listopada 2014

Od Linzy

Pewnego dnia po obfitym śniadanku poszłam do Lasu. Gdy tam dotarłam zobaczyłam białego psa. Po kilku minutach skapnęłam się, że to przywódca sfory niejaki Tom...na którego wszystkie suki lecą (na pewno dla stanowiska). Postanowiłam do niego podbiec.
-Hey. - podałam łapę psu.
-No hej. - zaśmiał się.
-Wiem,że ty to niejaki Tom. Prawda?

Tom?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz